Pamiętaj licz tylko na siebie? nawet najlepszy przyjaciel, gdy będzie zagrożony zostawi Ciebie na pastwę losu? natasha Myśl 5 stycznia 2010 roku, godz. 18:44 27,7°C e Sadownictwo - portal sadowniczy i forum. Portal e-sadownictwo.pl wspiera polskich rolników i sadowników, bogata biblioteka wiedzy i aktualności. Portal oferuje forum i dużą społeczność sadowniczą a także doradztwo i ogłoszenia sadownicze. Die Umiesz liczyć licz na siebie-Lösung ist ein wichtiger Bestandteil von Benutzererfahrung und -zufriedenheit. Denn durch die Reduzierung von Komplexität und Unklarheiten wird nicht nur die Leistung und Funktionalität von Anwendungen verbessert, sondern sie werden auch viel benutzerfreundlicher. Ano po to, by każdy z nas w drodze do celu ostatecznego miał wokół siebie ludzi, na których zawsze może liczyć. I Tobie życzę tego samego – wartościowych ludzi wokół, na których zawsze można liczyć. Przedsiębiorca i menedżer, wzór dla ludzi biznesu. Św. „Umiesz liczyć, to licz na siebie” – taki był plan PO dla służby zdrowia. Ten szpital miał przestać istnieć – To nie jest spotkanie polityczne. Filozofia i strategie przetrwania. 13. Umiesz liczyć? Licz na siebie. by Survivalista (admin) · 25.03.2011. Dlaczego mnie w życiu tak bardzo zależy na osiągnięciu niezależności? Dlaczego tej niezależności poświęcam tyle miejsca tutaj? Bo dla mnie niezależność (czyli brak uzależnienia od kogokolwiek) jest kluczem do bezpieczeństwa. Nie chodzi o to, że Ci nie ufam. Problemem jest to że ufam Ci za bardzo Bardziej kocham, mniej ufam ! Bardziej ufam, mniej kocham ! szkoda że tylko wtedy gdy sprawdzam sobie puls. Pozory mylą, ale mało osób odważa się powiedzieć "sprawdzam". niebieska. dYadHd. Trendy bywają różne. Zmieniają się co jakiś czas, ostatnio co raz częściej. Była moda na Hipsterów i Lumbrseksualistów, wszystkie jakoś ucichły. Są widoczne, ale głośnio się o nich już nie mówi. W mediach przynajmniej jest tego mniej. Ot krótkie przelotne prądy. Kiedyś byli hipisi i punki. To dopiero był styl, który z pewnością nie zostanie nigdy zapomniany. Odcisnęły swoje piętno na dobre, co według mnie w przypadku facetów w kraciastych koszulach, noszących pięknie zadbaną brodę, się nie sprawdzi. Bywali już w historii po prostu panowie, którzy wyglądali podobnie ale jednak lepiej. Elegancko niczym dżentelmeni na przełomie XIX i XX wieku. Zmieniają się również wraz z tym wszystkim przekonania. Aktualny wewnętrzny pogląd na świat. Dużo dawniej ludzie byli jakby bardziej... samodzielni. Wynikało to także z braku jakiejkolwiek technologii. Nie było też takich zawodów jak ochroniarz. Nawet wielki król musiał potrafić obronić się samodzielnie. Ba! Musiał być w tym nawet najlepszy z całego kraju. Gdyby spojrzeć trochę później w czasie, wraz z jego upływem ta niezależność zanikała. Przybyła moda na telefony czy komputery - poczta prawie znikła. Zwłaszcza w porównaniu do okresu, kiedy na odpowiedź od ukochanej trzeba było czekać tydzień albo dwa, bo listownie tyle zwyczajnie należało oczekiwać. To był klimat! Lecz powoli społeczeństwo za bardzo zaczynało zawierzać technice. Uzależnialiśmy się od gadżetów ułatwiających życie. Przyszło więc wielkie boom na smartfony, bo smsy i rozmowy to już za mało. Pojawiły się tablety, kindle, jawbony, iCosie i inne pierdoły. Świetna sprawa, sam tego też używam. Gdzieś jest jednak haczyk, jak zawsze. Zaczęliśmy ufać maszynom. I to jeszcze nie byłoby złe, gdyby nie fakt, że potrafimy się nimi nawet usprawiedliwiać. A bo to nam budzik nie zadzwonił w porę, a bo to ekspres do kawy się popsuł i kawę trzeba było kupić po drodze, a bo to wczoraj się samochód rozklekotał i musiało się jechać komunikacją miejską. Człowiek. W takim razie nastaw dwa budziki, albo wymyśl coś innego. Nie zatrzymuj się po kawę, odpuść ją sobie w tej chwili, możesz wypić w przerwie. Wyjdź na autobus nieco prędzej, skoro nie wiesz jak długo zajmuje nim przejazd. Staliśmy się dodatkowo bardziej uzależnieni od innych osób. Bardzo dobrze, że ufamy znajomym, wiemy iż można na nich polegać. Wierzymy przyjaciołom kiedy obiecają pomóc albo zastąpić. Szkoda tylko, że nie zauważamy za bardzo na ile i z kim można sobie pozwolić na więcej tego zaufania. Gdzie jest ta granica. A to często bardzo cienka linia, na której tak usilnie, niestety często nieudolnie, staramy się balansować. Zdarza nam się poprosić o przysługę znajomego z roku. Poprosić kolegę z pracy, żeby Cie gdzieś wspomógł czy nawet pracodawcę poprosić o jakąś usługę. Często wychodzi się wtedy na niekorzyść, prawda? Ile razy zdarzało Ci się zostać przez kogoś bezczelnie wystawionym? Bo obiecał a nie zrobił? Trafiało się na chama, który niby zapominał a w rzeczywistości miał korzyści z ignorowania Twoich próśb? No za przeproszeniem, kurwa pewnie niejednokrotnie. A nadal potrafimy złudnie zdać się na kimś nam zupełnie obcym. Życie to w dużej mierze wyścig szczurów. Tam gdzie jeden polegnie, drugi zyska. Wielu nauczyło się z tego korzystać. Po trupach do celu łatwiej a też dobrze. Nakablują kiedy będą mogli byle coś zyskać. Szmalcownicy. Obecnie jest trend na narzekanie na innych. Na obarczanie winą kogoś - nie nas samych. Moda na proszenie się, kombinowanie przez drugich, załatwianie skrótami, byle szybciej, byle lepiej, byle się nie narobić a najlepiej zarobić. Styl w który wplątujemy w gruncie rzeczy nieznajomych aby samemu uciec od problemu. Cokolwiek, czy to technologia i sprzęt, czy koleżanka lub choćby konkurent. Bardzo to praktyczne. Tak bardzo, że w pewnym momencie odwraca się o 180 stopni, by praktyczne okazało się dla kogoś kogokolwiek, byle nie dla nas samych. Mama, od kiedy pamiętam powtarzała mi: Umiesz liczyć? To licz na siebie. Tak wiele w tym prawdy, tak dobre jest to rozwiązanie. Zamiast zdawać się na kogoś, osobiście weź się za sprawę. Masz wtedy przynajmniej pewność, że wiesz co się z nią dzieje. Tylko od Ciebie zależy wtedy jej jakość wykonania. Kluczowa reguła a nie potrafimy się o to zatroszczyć. Należy zacząć dbać o szczegóły. Zaufać swojemu ja, powiedzieć sobie, że potrafimy. I mimo przeciwności zrobić to, chociażby po to żeby pozostali widzieli. Kiedy już nawet samosatysfakcja nie wystarcza. Licząc tylko na siebie, osiąga się największą dumę. A jak już się uda - dopiero daje kopa motywacji. Ta świadomość, że to tylko dzięki sobie, bez ingerencji z zewnątrz. Pamiętaj, nie ma drugiego takiego jak Ty, więc to wykorzystaj. Trzeba być wyjątkowym na swój sposób. Trzeba zdawać sobie sprawę ze swoich słabości, bo w tym właśnie tkwi siła. Tym bardziej, że żyjemy w czasach, w których nie ma czegoś takiego jak brak perspektyw na przyszłość. Można ją jedyne samemu sobie zjebać. A tak zrobisz, jeżeli zapomnisz, że to Ty o niej głównie stanowisz. Nie pomijajmy oczywistości. Niby truizmy a tak często zapominane. Jak coś się spartoliło, najczęściej jest w tym Twoja wina. Po prostu. Nie zadbało się o coś wystarczająco dobrze. Wywalili Cie ze studiów, równa się temu, że się opieprzałeś. Nie mogłeś lepiej zdać, bo pracowałeś? Trzeba było spać mniej. To wszystko przez to, że jesteś biedny i nie możesz na kogoś liczyć? No to jak nie możesz na innych, może czas zacząć liczyć na siebie? Tak wiele zależy od nas a tak niewiele z tym robimy. Zawsze można się doszukać błędu w sobie. I od tego należałoby zacząć. Nie za bardzo krytycznie, ale warto to w ogóle rozpatrzeć. Nie tylko zrzucać na innych albo na złośliwość rzeczy martwych. Miej wątpliwość. Wydaje mi się, że ludzie którzy coś osiągnęli mało polegali na innych. Sami dochodzili do swojego sukcesu. Starannie dbali o przyszłość, dokładnie ją planując i wykonując wyznaczone cele. Zaczynali też od pracy nad sobą. Bo faktycznie ciężko jest się zmusić do wyrzeczeń na rzecz tego co często niepewne. Zrezygnować z porządnej zabawy, w zamian za napisanie tekstu. Od siebie się bowiem wszystko rozpoczyna. Nawet jeżeli dotknie nas szczęście, temu też trzeba pomóc. Bycie samodzielnym w dzisiejszych czasach zanika, a to bardzo ważna cecha. Smutne. A warto jest się pomęczyć. Później odbija się to po stokroć na lepsze. Think about it. Hej ! co tam u was ? U mnie nie za ciekawie.. No cóż... Życie. Tak jak kiedyś powinnam pamiętać : Dlaczego ja o tym zapomniałam ? Nie warto zapominać o takich rzeczach. I pomyśleć, ze człowiek chciał dobrze, a dostał w zamian co ? Odrzucenie i zeszmacenie ze strony innych. Nie warto być dobrym... Boże... Dlaczego jestem aż taka naiwna ...Musze sobie zacząć powtarzać słowa wyżej. Umiesz liczyć ? Licz na siebie. Umiesz liczyć ? Licz na siebie. Umiesz liczyć ? Licz na siebie. Umiesz liczyć ? Licz na siebie. Umiesz liczyć ? Licz na siebie. Umiesz liczyć ? Licz na siebie. Umiesz liczyć ? Licz na siebie. Umiesz liczyć ? Licz na siebie. Umiesz liczyć ? Licz na siebie. Czasem po prostu zastanowię się dwa razy , czy chce danej osobie pomóc. Umiesz liczyć? licz na siebie!!! 2008-05-22, opis gg nadesłał: MyszaZME Losowe Opisy GG - Śmieszne 20 maja 2010 | Ekonomia | Marcin Mróz Najnowsze wydarzenia pokazały wyraźnie, iż członkostwo w strefie euro nie jest już przepustką do raju. Nikt się nie staje bardziej wiarygodny tylko dlatego, że kiedyś przyjął wspólną walutę bądź planuje ją przyjąć w przyszłości. Liczą się przede wszystkim wyniki indywidualne. Dlaczego tak się dzieje? Można przypuszczać, że dużą rolę w powyższej zmianie ma spadek wiarygodności instytucji międzynarodowych jako nadzorców dyscypliny w krajowej polityce gospodarczej. Spójrzmy choćby na to, w ilu państwach europejskich deficyt budżetowy przekracza limit 3 proc. PKB? A w ilu państwach dług publiczny... Dostęp do treści jest płatny. Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną. Ponad milion tekstów w jednym miejscu. Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej" ZamówUnikalna oferta » 7 stycznia 2010, 19:17 - Autor: matheo - źródło: Sir Alex Ferguson nie nastawia się na potknięcia Chelsea w styczniowych meczach Premiership. W najbliższych tygodniach w zespole „The Blues” będzie brakować kilku podstawowych zawodników, którzy będą grać w Pucharze Narodów Afryki. » Sir Alex Ferguson nie liczy na potknięcia Chelsea podczas Pucharu Narodów Afryki Na czas trwania turnieju w Angoli do dyspozycji Carlo Ancelottiego nie będą: Didier Drogba, Michael Essien, Salomon Kalou i John Obi Mikel. Mimo tak poważnych osłabień sir Alex Ferguson spodziewa się dobrej gry Chelsea.– Cóż, mamy nadzieję, że Puchar Narodów Afryki będzie miał wpływ na rozgrywki i my na tym skorzystamy. Nie jestem jednak pewny, że będzie to tak duża korzyść, jak mówią o tym ludzie – przyznał na łamach Inside United sir Alex Ferguson.– Nie powinniśmy polegać na innych drużynach, tylko na sobie – dodaje zaraz Szkot, którego zespół w tym miesiącu o ligowe punkty będzie walczył z Birmingham, Burnley, Hull i Chelsea przed Pucharem Narodów Afryki są pełni obaw. – Mamy nadzieję, że nie wpłynie on na nas zbyt mocno – mówi Frank Lampard, pomocnik londyńczyków.– Tracimy czterech ważnych zawodników. Oczywiście, że odczujemy ich brak, ale mamy duży skład. Jeśli nikt nie dozna kontuzji, to trener będzie miał sporo opcji w pomocy i ataku – dodaje gracz Chelsea. TAGI Najchętniej komentowane Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego (13) davdidi: MUforever9 - chyba cie poj*balo dzieciaku!! » 8 stycznia 2010, 08:39 #9 MUforever9: Nawet jakbyśmy chcieli to wykorzystać to tak nie będzie bo już jutro stracimy pkt z Brimingham ;/ » 8 stycznia 2010, 08:01 #8 alter: to może SAF powinien ci jeszcze osoboście wysyłać przebieg rozmów w szatni i analiy wszystkich porażek? Myślisz, że jak ma to wytłumaczyć przed opinią publiczną? Jego żale w szatni nie są na wystawę, a każdy trener oprócz tremera, musi być też politykiem » 7 stycznia 2010, 23:38 #7 Adam11: tiger363-----> Do-kła-dnie! Jestem też przekonany, że zawodnicy mimo, iż mają tą świadomość to i tak dostają wielką burę od SAF-a w szatni! To jest dla mnie przykład idealnego "ojca" drużyny, który w swoim gnieździe daje mocno do zrozumienia jeśli coś mu się nie podoba, a poza tym gniazdem stara się robić wszystko, aby ci "znawcy", którzy je atakują trzymali się z dala! » 7 stycznia 2010, 22:01 #6 tiger363: exterminal11 - ja widzę że to Ty nie potrafisz znieść porażek i już odsyłasz Fergusona na emeryturę po kilku nieudanych spotkaniach. Ostatnio rzeczywiście zbyt często czepiał się arbitrów po nieudanych meczach, ale już lepiej jak w prasie doczepi się do arbitrów niż ma mówić, że to jego drużyna zawaliła na całej linii, jeśli w zespole wszyscy i tak pewnie mają tego świadomość. » 7 stycznia 2010, 21:42 #5 xmilkaax: Ile to razy się powtarza , że ojcami wygranej jest cała drużyna , a nie pojedynczy gracze . Takze nie ma co patrzeć na innych . xd Trzeba wziać nogi za pas & wygrywac , wyrywać i wygrywać : ) Zresztą , Fergie zawsze wie co mówi . » 7 stycznia 2010, 20:57 #4 FanaticMU: To prawda...nie ma co wykorzystywać ciągle szczęscia a zacząć wygrywać ;D » 7 stycznia 2010, 20:12 #3 Lechu: Tak,obyśmy tylko nie przegrali z Birmngham'em wątpię w to żeby Chelsea przegrała,fakt miała kilka potyczek ale Manchester nie potrafił tego wykorzystać. Wątpię w lidera w najbliższych tygodniach,jeżeli tak miało by się stać to dopiero wtedy kiedy Manchester wyjdzie z tej niepewności. » 7 stycznia 2010, 19:56 #2 DresikUnited: Na czas trwania turnieju w Angoli do dyspozycji Carlo Ancelottiego nie będą: Didier Drogba, Michael Essien, Salomon Kalou i John Obi Mikel. Mimo tak poważnych osłabień sir Alex Ferguson spodziewa się dobrej gry Chelsea. No no xD No beda beda osłabienia, zeby to dla Man Utd wyszło na dobre ;D Moze Chelsea straci troszke pkt. ;D Ale wątpie xD Pozdr. ;] » 7 stycznia 2010, 19:35 #1 Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.

umiesz liczyć licz na siebie cytaty